o tym jak wyhodować żal

kiedy cichnie dzień
czytam noce ze zdjęć
nie trzeba krzyku
szarość i ja jemy kolację

bo ja się proszę pani boję umierać
w samotności nawet diabeł nie jest taki hej
do przodu już tylko drzwi
zamknięte na oścież a za progiem twoja obecność
współistnieliśmy w relacjach bez spychania na pobocze
jednak
na pół etatu nie da się kochać

rzeźbiłaś z bioder kwiat tulipanu
a teraz błękitna rapsodia
tak prawdziwa jak spolegliwość balonu
obojętnie ocieka intymnym echem
spędzonym na dniach
szukających dwóch identycznych pestek arbuza

jest coś takiego w twoich oczach
opustoszałe drzewa i pożar w lesie
po drodze do galerii na podbrzuszu
uwitej w gniazda niewiadomej treści

kiedy cichnie dzień
zdjęcia czytają mi dom do kolacji
nie trzeba krzyku
twoje oczy mnie znają

w doniczce pomalowanej na zielono
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
sę hoduj:)
Helen 11 lat temu
plus za 1, 4 i 5 strofee;))))) pozdr
K
kaja-maja 11 lat temu
oj tam wszystko można wyhodować,złość pełną krzyku miłość i nienawiść,do diabła,on nie taki straszny jak go malują,chcesz
puszczę dla niego oczko perskie a dla ciebie 21 w:):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie