telefon
jak dziwka drastycznie
zablokował możliwości
wejścia wyjścia ogólnie
połączenie nie może być
zrealizowane
nie reaguje niewierny
bez doładowania nie pochodź
w pościel na różowo
brak...
na stopach piasek w martensy wiatr
we włosach i te jej oczy a usta
malinowe poziomkowe do koloru
rozwleczony sweter
bez biustonosza sterczące
nabrzmiałe sutki to nie zauroczenie
coś więcej wzo...
regresją oczekiwań
w twoim domu niespełnieniem kałuża
spływa złota rannymi gwiazdami w prześwit
sufitu wpuszcza depresje gdzie nie trzeba anioła
stróża tylko na białym koniu z dachu nieba
przybęd...
blakną wyżyny snów bajeczką
o pragnieniach przygniecione
umieraniem kolorów ponad
niebem motyle przestają latać
jeśli mówię kocham w sztucznym
świetle kwitną kwiaty
nieporozumień kiedy milczę...
kobieta nie stara jeszcze
powabna pochylona nad losem
zmywa podłogę na kolanach
ubrana w marzenia
których krótkie mini wyznacza
azymut pożądania jej ukochany
z różowej wystawy patrzy
jak nieczy...
nasze możliwości
projekcją darmowych nadziei
w jak długo jeszcze
niczym głaz zimne usta
całują milczeniem idą
namiastką wspólnych kroków
marzenia nagie od cierpień
krętą aleją ku przeznaczeniu...
ucieczką od mrozów
w cykorię hodowaną na parapecie
nie oszukałem natury
lament tęsknot za ciepłem
rozprzestrzeniał się wraz
z oczekiwaniem na dłuższe
poranki miały przyjść wcześniej
światło...
pomiędzy ćmami przygryzasz wargi
czekaniem smaków zawieszonych na gzymsie
pośród orlich gniazd ustami z białej koronki
cedzisz słowa o wolności
obciążenia poszukują spełnień
nie grymaś otwórz n...
od wiosny
dzielą nas tylko wiersze
drobimy strofy
spacerem do biedronki
w zagubione kropki
policzymy do stu zanim
zakwitnie parapet
podlany dłońmi
splecionymi w wianek
z polnych kwiatów
nic na szybie rysa
zapadła w letarg odkąd
przestałaś dzielić prześwit
na dwie połowy codzienne
zaskoczenia oślepiło wpuszczone
światło bez skazy jak pożądanie
wpadłe wiosenną kroplą
czasu umyj...
z zapachem jutra siebie
przebudzeniem pomiędzy
wkładamy w dzień otwierając
nowe jak puszkę z motylami
namiętność ciepła w reżyserii
wiosny podaruje noce
niedosyt nie jest przestrogą
wyznacza...
przez u kreskowane
oka zaropiałe a on nieszczęsny na wpół
śniący zapomniał głowy zgubił walizkę
pełną marzeń w przedziale bagażowym
pociągu jadącego w tem wszystkiem końcem
końców na drugą stronę...
pomyśl o mnie
mimochodem cała w chmurach
przepędziłaś mewy
już bez skrzydeł
nie po drodze nam do siebie
na morzu nieobiecanym
dwoje nie trafia na fale
serfując portretem poezji
maluje ramy...
na gzymsach nocy z wolna
rozsuwam firanki posklejanych
tęsknot za światłem noce
nie są już nasze
miłosna pościel doigrała się
zmarszczek blask wpada przez dziurkę
od klucza widzę tylko prześwit...
gramy
ekonomicznie mój stan zapasów
nie określa kosztów udanym zleceniem
bez reszty oddając sumę sprzedaży
kiedy nasz przychód wieńczy dochodową
transakcję zamykamy ujemne
saldo magazyn jest peł...
niewyszeptane krótkie
niezrozumiałe dobiegły końca
krwawisz w dziki krzyk tylko te wiersze
pozwalają powstrzymać agonię
co jest
nikt nie pociesza
a gdzie się podziali
twoi nędzni pobudza...
w pozagranicach świadomości
na długim spacerze aleją bez szelestu
zaplecione w warkocz spokojne
radosne w wiosennym marszu
bezpieczne
jak wahadło zegara odmierzają
kroki uniesień
chwilami szczę...
cieniem oczekiwań
czekasz by stała się światłość
z głowa wtuloną w poduszkę
mokrą od łez
pochylona nad zniczem
śnisz o rzeźbach w ogrodzie
współistnieniu siedmiokrotnych kotów
wszystkie przeb...
wędruje bosy
szukając ciebie pomiędzy
zmrokiem a brzaskiem
pustych ścian
biel przechodzi w czerń
a ty
tańczysz jak natchniona
gdzieś tam w deszczu
łez
gubię krok nie czuję rytmu
od kilku...