P

Pavlokox

Katowice, śląskie

Na portalu od 13 lat

"https://www.facebook.com/Wiersze-kt%C3%B3rych-nie-znasz-i-nie-powiniene%C5%9B-413836432078364/"

"
P
Pavlokox 2 lata temu Humoreska

Cudownych rodziców mam...

Wydarzyło się to pod koniec podstawówki. Nie myślałem, jak wielkie będą tego skutki. Wróciłem ze szkoły i zupę odgrzewałem. Powrotu do domu ojca nasłuchiwałem. Gdy przyszedł, spytał, czy wiem, co...
0 | 0 | |
1
"
P
Pavlokox 3 lata temu Humoreska

Fala

W czasach liceum zdarzyła się rzecz straszliwa, Która już do końca wstydu mi narobiła. Liceum słynęło z wyjazdów zagranicznych, Ku uciesze uczniów - dosyć częstych i licznych. Co zimę celem były w...
0 | 0 | |
1
"
P
Pavlokox 3 lata temu O życiu

25 batów za nic

Zdarzyło się to na wsi w dziewiętnastym wieku W czasach, gdy można było pomarzyć o steku. Wraz z bratem i ojcem krowy na polu pasłem. Nie musiałem w zarazie - starczyło, że kasłem. Zaraza miała je...
0 | 0 | |
1
"
P
Pavlokox 4 lata temu Humoreska

Morskie Oko

Historia ta wydarzyła się przed tygodniem, Kiedy byłem z rodzicami nad Morskim Okiem. Na dzień przed podróżą, ojciec jazdy odmówił. Krzycząc pijany, matkę o nierząd pomówił. Wyjechaliśmy o dziew...
0 | 0 | |
1
"
P
Pavlokox 4 lata temu Humoreska

W Polsce jedyny prawdziwy

Zdarzyło się to piętnaście lat przed pandemią. Bardziej niż nadwagą martwiłem się anemią. Na osiedlu miała miejsce gra, jak co roku. Brały w niej udział szkoły z okazji roztopów. Dopiero, co opuśc...
0 | 0 | |
1
"
P
Pavlokox 4 lata temu Humoreska

Adrian

Kiedy byłem w ostatniej klasie podstawówki, Popełniłem błąd i zaznałem jego skutki. W szkole był chłopak niepełnosprawny psychicznie. Innymi słowy, nie zawsze myślał logicznie. Miał na imię Adrian...
1 | 2 | |
26
"
P
Pavlokox 4 lata temu Mroczne

Geneza

Wydarzyło się to, gdy byłem małym chłopcem. Choroba chciała sprowadzić mnie na manowce. Dostałem duszącego kaszlu i gorączki. Nie czułem też smaku i zapachu golonki. Bolały mnie plecy i złapały mn...
0 | 0 | |
1
"
P
Pavlokox 5 lat temu Humoreska

Przebudzenie wiosny

Zdarzyło się to w marcu, dwudziestego roku. Ojciec wrócił z Włoch, nie szusował lecz na stoku. Łapał fuchy i na budowach zapierdalał. Tym sposobem każdy z nas koniec z końcem wiązał. Wraz z ojcem...
0 | 0 | |
1
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie