ze skały patrzę na ciemne morze
to ta sama woda która była niegdyś
ponad sklepieniem niebieskim
a dziś jest mroczną paszczą wieloryba
w którego wnętrzu
ja i mój świat
z małym gasnącym lampionem...
był pewien las
pośrodku drut
i jakaś kolej
z natrysków gaz
Juden kaput
i szczere pole
był pewien piec
i czarny swąd
jak ludzka chmura
nie zdążył zbiec
nie wiedział skąd
nadejdzie kula...
różaniec jest dziś starym liczydłem
kulki przelatują przez palce
kolejne stacje mijamy w pośpiechu
jak tramwajowe wiaty
nie widać Chrystusa pod krzyżem
wmieszał się w tłum
łatwiej dojrzeć pijane...
róże miłości zakwitają tylko na grobach
za życia więdną w szarym wazonie
dostarczane z fałszywą karteczką
zamiast słów które grzęzną w gardle
suplementy czułych dotyków
są tańcem godowym bezbar...
tymi kilkoma wierszami
nie napalę nawet w piecu
gdy przyjdzie zima stulecia
te wersety to nie ptak
który będąc długo martwy
uniósł ciało i odleciał
szkoda kartek atramentu
wersy przecież ni...
podzieliłaś mnie na dwie części
jak płytę vinylową
brutalnie przerwałaś stronę A
igła zadała płycie rany
a ja do dzisiaj słyszę dźwięk
lecz jakoś dziwnie przerywany
nawet komory w środku serca...
dziś krzyknąłem bardzo głośno
jakbym sam był tu na świecie
wy mnie jednak nie słyszycie
w swoją stronę gdzieś idziecie
nawet ptaki mnie nie słyszą
które lecą tuż nad głową
posłużyłem się widoc...
maluję swoje usta twoimi
chcę zapamiętać te wszystkie lata
one rozleją się w jamie ustnej
złożą pocałunek na podniebieniu
wszędzie wokół czuję twój zapach
wydobywa się jak dżinn z flakonów
w k...
od mych pocałunków
dostałaś próchnicy
jesteś Quasimodo
lecz nadal w spódnicy
podobno od seksu
jesteś bezpłodna
i twierdzisz że sperma
to siarki pochodna
mówisz że twe sutki
zmiażdżone pr...
wkładamy palce w rany Pana Jezusa
sprawdzając czy każda jest prawdziwa
a może to tylko David Copperfield
prowadzi tu dla nas swój festiwal?
brama do Damaszku stoi otworem
musimy znaleźć ją w sw...
Panie Jezu Chryste
daleko mi do szarych skrzydeł
cóż dopiero do białości
pewnie nie osiągnę takiej barwy
choćbym zaczął dziś od rana
aż do końca szczerze pościć
nie chcą zniknąć czarne plamy...
wciąż w wieku niemowlęcym
uczymy się raczkować
kilka guzów
setki sińców
bezbronni
nie zdusimy węży w kołysce
nie jesteśmy synami Hery
i nie osiągniemy dojrzałości
czerwonej jak to jabłko z ede...
w witrynach sklepowych
wdzięczą się półnagie manekiny
a my tak bardzo podobni
gdy wijemy się wzdłuż banknotów
tak jak nam zagrają
władcy tego świata
jedna tylko rzecz nas różni
łza płynąca p...
utopił swoje życie w marzeniach
przyszłość za którą biegał
przeszłość którą wciąż gonił
i dzień dzisiejszy
bezkształtny jak cumulus
trzymany w jego dłoni
utopił swoje życie w marzeniach
a są...
zawsze dajesz mi pół prawdy
pół żartem pół serio
a mnie już nie kręcą połówki
odkąd sam żyję w połowie
i zamiast tej połowy
mam całość na głowie
przerywasz mi w pół zdania
seks kończysz w poł...
świat się upomniał po kilku
teraz wreszcie są twardzi
bo odciśnięci w granicie
nie zdąży posiwieć pierwszy włos
zbyt szybko sczerniał
ja też się upominam po kilku
o kolejne kieliszki
by zasn...
zbyt często myśli są kwadratowe
świeże drewno prosto z lasu
nieoszlifowane w tartaku
z tysiącem zadr pod paznokciem
zbyt często myśli są nieforemne
plazma podczas spirytystycznych seansów
uno...
trąbka taka lekko pogrzebowa
ale w pobliżu nie ma cmentarza
chyba to tylko moja czuła głowa
chłonie te dźwięki i wciąż je przetwarza
klawisz jakby lekko z Chopina
ale za oknem nie ma konduktu...
zastanawiam się co mogę dać
lecz ręką sięgam tylko za okno
nawet krople deszczu
omijają moje dłonie
a spadają ich tysiące
małych planetoid
przez sito marnych palców
stłukłem już wiele kszta...
twe usta kiedyś bardziej czerwone
teraz jak śliwka barwy sinawej
jakby ich blaski były zgubione
czerwień topiła się zimą w stawie
w twoich źrenicach nie widzę siebie
nie ma światełka w tunelac...