płynie we mnie kolejna podekscytowana noc
rozebrana do naga z igliwia konstelacji
odradza się wiara w to
na co nie zasługuję
nie jestem pewna moich dłoni
złożonych do czułej prośby
o łyk śwież...
bezimienny poemat rodzi się
bez zbędnych słów
ciało oględnie docenione
kłębi się pod sklepieniem katedry
nastręcza się miłości
która mogłaby przynieść więcej światła
ból
całe sterty bólu są z...
zanim przybędziesz
poczuj z całych sił
ten jeden jedyny poemat
zadedykowany zbyt pośpiesznie
dla moich smutnych słów
zanim spojrzysz w moją stronę
ucałuj ścianę u stóp
uratuj przed obojętnośc...
pamiętasz
jak pewnego dnia
napotkaliśmy dziewiczą noc
pamiętasz jak miłość przetoczyła się
przez nasze serca
jak wykradła najciekawsze słowa
oddech wymyka się dłoniom
odblaski kłamstwa czają...
pośród twoich przerażonych myśli
znajduję tę w której objęciach
śpi mi się najcieplej
z róży twoich warg
wyłuskuję skromny odłamek strachu
aby nie dzieliło nas od Boga
zbyt wiele naiwnych modl...
odżywa w nas głód
spazm zapożyczony
z niewinnej wyprawy po szczęście
odradza się łagodna cisza
zastępuje strach miłością
zamieniłam się na łzy
z Bogiem
rozrzuciłam po okolicy
smutne spojrz...
wydzieram sobie pióra
jestem twoim aniołem
marnotrawnym
pozbawiam się nadziei
nie martwię o blizny
w mojej głowie krzątają się
nieznane myśli
wypełnia mnie pustka zadana
twoim oddechem
od...
Co biegnie uporczywie w kierunku
światła, zwykle kojarzy się
ze smutnym pożegnaniem
na powitanie.
Co przypomina o kryzysie
życia, zazwyczaj jest podobne
do smutku, mieszczącego się
w dwóch łz...
Pustka, pozbawiona puenty
i szczęśliwego zakończenia,
towarzyszy nam niby odwieczny cień,
niby łyk światła, dla którego mogłabym
poczuć nieco więcej.
Ciemność, ogarnięta
przez skrupulatne marz...
Wszystko, co ci powierzam,
jest osobną historią
naszego wątłego, lecz jakże wiernego istnienia.
Wszystko, czego się wyrzekam,
przywodzi na myśl jutro,
które uwydatnia się pod postacią
chleba i w...
Czy to, co nie mieści się
w słowach,
na zawsze pozostanie samotną myślą?
Czy to, co lśni jak ostatni oddech
spadającej gwiazdy,
jest tylko głuchoniemą nocą?
Przychodzę, cała pogrążona
w niezn...
Mroczna, wydumana ideologia przecieka
przez palce.
Osiwiały z bólu czas kojarzy się
z piętnem wieczoru.
Powróć, moja samotności, zanim
uczyni to za ciebie ktoś inny.
Nie przyzwyczajaj się naiw...
Przynieś mi w kolebce twoich słów
tę jedyną, niezakłamaną ciszę,
dla jakiej chciałabym narodzić się
od samego początku.
To, co nie przypomina światła,
nie za każdym razem musi być
tą jedyną of...
Czy to, co nieprzebyte, zawsze musi
odrodzić się w objęciach nienawiści?
Wiem, że strach -
tymczasowa, przypadkowa mrzonka -
nie jednoczy się z prawdą,
nie kojarzy ze świtem, który objawia się
z...
Mroczny Mesjaszu, odkąd przywłaszczyłam
sobie pustą łzę,
zrodzoną przez twoje niebo,
odkąd nicość zgubiła drogę
do twoich rąk - czytam od końca
ten sam poemat, pielęgnuję w sercu
lśniący krzyk,...
Światło twoich ramion otula mnie
niby życiodajna pasja.
Pogrążam się w odmętach jutra,
które nie przynależy do żadnego słowa,
do żadnej epoki,
w której mogłoby się rozgościć
i poczuć z całych si...
Mroczny Mesjaszu, czy twoje łkania
wskrzeszają się po to, abyś lśnił
z całych sił swojego cienia?
Czy twój smutek kojarzy się
tylko z bólem, a nie ze spokojem i ciszą?
Proszę, wróć, zanim słońc...
Mroczny Mesjaszu, czy to nasionko światła
tkwi niczym zadra
w twoim serdecznym palcu?
Czy to gwiazdy oddają hołd uniżoności,
twoim wykrzyczanym modlitwom,
których nie rozumieją
nawet skrupulatni...
Nie rozumiem, dlaczego niektóre dusze
świecą tak jasno, tak świeżo,
że moje myśli chowają się
pod twoją poduszką.
Nie pojmuję, dlaczego czas kończy się
wiecznością, a cierpliwość zaczyna
na pr...
Podczas wczorajszego spotkania
z wiecznością
nabawiłam się samotności.
Poczułam w sobie wszędobylską noc,
której tak boleśnie brakuje światła
spadających gwiazd.
Nie, nie mogę przyzwyczaić si...