wiesz moja przyjaciółko
kochałam cię zbyt nieumyślnie
byłaś pragnieniem
łasiło się
do mojego nienasycenia
przeznaczenie tworzyło
dwie osobne historie
smutno mi było czuć chłód
w twoim sercu...
Nieodwracalne, nieusuwalne piętno
na mojej garbowanej skórze.
Jutro, co czai się
wśród ostatnich uderzeń serca.
Przywołuję na wargi pocałunek,
który umknął w nieznane; tam,
gdzie spotkać można...
Zanurzam się w życie, którego nie rozumieją
nawet ci, którzy uwierzyli.
Poddaję się bezsporności zmysłów,
aby zrozumieć to, co najbliższe,
najciekawsze.
Wciąż staję twarzą w twarz
z własnym ci...
Rozkwitam bujnie, choć tak nieletnie są
moje przywidzenia.
Pęka w środku słowo - genezy
nie rozumie nikt.
Przyjrzyj się płodnym łzom - są
zbyt duże, aby stały się okazjonalną pamiątką.
Cisza,...
Próbuję odszukać ciszę,
która przyniesie
balladę śpiewaną Twoim sercem.
Usiłuję dotrzeć na sam początek
poematu, choć wiem, że nie do twarzy
mi z uśmiechem.
Nie wiem, ile lat świetlnych
zajmi...
Powiedz: czy warto doceniać ciszę,
która w pewnym momencie
zastąpi Ciebie i mgłę
Twojego szkarłatnego oddechu?
Wyleczona z burzycielskiej tęsknoty,
rozpadam się
jak domek z kart,
wzniesiony s...
Przestępne lata. Myśli, które nigdy
nie nauczą się latać.
Przypadek, co obróci się w pychę,
jeśli tak postanowi czas.
Poznałam Cię po smaku ust - zbyt słodkim,
aby były prawdziwe.
Wiem: nadejd...
Płonę, płonę. Płonę i spalam się
niby zeszłoroczne niebo,
niby przetarte w paru miejscach
serce pustelnika.
Wkrótce zostanie po mnie
najwyżej popiół, kilka naiwnych westchnięć,
parę pocieszony...
Mroczny Mesjaszu! Bez twojej obecności
zasypiam. Osuwam się w przepaść,
zakochana w twoim zapachu,
tak podobnym cynamonowi i pomarańczy...
Proszę, nie przeklinajmy przeszłości -
musiała nadejść...
Nie chcę, żeby mnie kochano.
Nie chcę, żeby posądzano o wolność.
Przepastna jest obecna godzina,
godząca w człowieka;
nie ma w niej złudzeń nie do pokonania,
nie ma chwili wytchnienia.
Dziś w...
Mroczny Mesjaszu, otwierają się
przed nami nowe drzwi.
Drzwi, których nigdy dotąd
nie wyważyło żadne serce - ani twoje,
ani wszechświata.
Zamyka się za nami okno - szyba
zbyt czarna, abyś dost...
Mroczny Mesjaszu, Mścicielu!
Chodź, zatańczmy, choć nasze stopy
nie znają parkietu,
a my nie mamy poczucia rytmu;
przed nami kilka lat wieczności,
która oswoi niebo, zaspokoi ziemię.
Przed nam...
Zakończ odpowiedzią retoryczną
ten przedawkowany świt.
Postaw serdeczną kropkę
we właściwym miejscu,
tak, jak pasuje.
Pozwól mi uszanować przyszłość,
podać dłoń opatrzności.
Cała twoja różnor...
Młyńskie koło zatacza
coraz szersze kręgi.
Wiatr szarpie za grzywy dżdżyste,
pękate chmury,
próbując dogonić poranek,
co wymyka się spod gołych stóp,
walczy o prawo
do własnych skrzydeł.
Roz...
Po zbyt pochopnie przeżytym
dniu zasypiam, zostawiając
senne krople ciszy.
Zanurzam się
pośród bezsennych myśli,
pośród przemyconych gwiazd,
z którymi współgra
moje światło,
gdzie tli się szma...
Dorastasz zbyt chętnie,
żeby zasłużyć
na zmiennocieplne, jednoznaczne chwile.
Zbyt pochopnie kończysz
dzieciństwo, pragnąc wyruszyć
poza czasoprzestrzeń,
ponad wyświechtane chmury.
Marzenia -...
zrozumiałeś wierutną samotność
choć nie dowiedziałeś się
kto złożył ją u twych stóp
zgodziłeś się ujrzeć jeszcze raz
tę ciszę która powraca
do ciebie krętą drogą
stając na ścieżce
ku wzgór...
przepełniona wspomnieniem
kołyszę się
na tej kryształowej tafli
zagubionego lustra
skazana
na dożywotni bezkres
podaję ci bezsenną dłoń
wręczam zaprzepaszczoną przyszłość
już nic nie będzi...
zagmatwane są złudzenia
które wypełniają szczelnie zakątki
mojego uśmiechu
zagubione są sny
gromadzące się pod opadającymi
powiekami
jutro nie zalicza się
do miejscowego kalendarza
nie współ...
spójrz w gwiazdy
łaszące się do twojego serca
zanurz się w mgłach ławic
z którymi tak trudno zgodnie lśnić
rozkoszuję się pierwszym krokiem
w stronę przesytu
pomiędzy rozpędzone godziny
międz...