uszyłam sobie sukienkę z monotonii
mała szara
na ramiączkach ogłady
wykończona koronką przyziemności
powiedziałeś że brzydka
zerwałeś ją ze mnie
obiecałeś
że z uczuć uszyjesz mi ładniejszą...
kiedy się pojawia
otumania powietrze Eau de Cologne
rani szpilkami parkiet
aż włosy boją się popaść w nieład
czerwień szminki pali tęczówki gapiów
kontrolowanym ruchem bioder
rzuca przynętę dla...
jak co dzień
podarujesz mi bukiet
nieszczerych uśmiechów
popłyną łzy
ty ich nie będziesz oglądał
przecież musisz zdążyć do pracy
nakarmić psa
rzucasz pod stopy kilka słów
wychodzisz
koniec...
kiedy przychodzisz
pachnie niebem
zamykam oczy
niczego nie żądam
pozwól tylko
być czernią twoich źrenic
pozwól stać się powietrzem
które co dzień
gładzi twoje ciało
podaruj
choć kawałek...
Anielskiej miłości pragnę
albo chociaż jej skrzydeł
Chcę razem z wiatrem zatańczyć
promienie słońca całować
może one choć na chwile
chłód serca rozproszą ...
Zamiast nieba
pozostało mi wspomnienie
błękitu twoich oczu
Suchy trzask ostatnich słów
zbudził ciemność
a chmury zalała czerń
Niechciane myśli
spoczęły na szlaku
drogi mlecznej
A wiatr...