Róża

Miłosne
Znalazłem ciebie, różę pośród wielu innych róż,
pijany szczęściem, słodycz twoją pochłaniałem,
odurzony zapachem i barwami twymi,
pięknością życia się delektowałem.

Jak dziecko otwarte naiwne i szczere,
dotykałem płatków,
cieszyłem się bliskością twoją,
byłem twój, byłaś moją.

Tak trwaliśmy w sobie,
nie bałem się niczego,
nie wiedząc o kolcach,
wciąż tuliłem cię do serca mego.

Idyllę przerwał straszny ból, ukłucie ostre,
byłem przerażony,
nic nie rozumiałem,
żalem otępiony.

To nie poranek przyszedł,
to łzy rosą twoje pąki pokryły,
cierpiałaś ze mną,
a rany się goiły.

Chcę ciebie dalej tulić,
płatków dotykać,
zapachem oddychać,
lecz kolców unikać.
4
61 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anastazy Kruk 12 lat temu
ostatnia strofa bardzo dobra:)
Helen 12 lat temu
Uwielbiam wiersze z morałem:) a ten taki jest:) pozdrawiam
zyga66 12 lat temu
Dziękuję,cieszę się że Wam się podoba :)))
tomek1972 12 lat temu
strasznie wymuszony rym, za dużo ciebie twych mych itp. nie zgadzam się z resztą, przepraszam i pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie