przeskok

odchodzi rok, odmierzony.
uczucia pozbierane, równo poukładane.
karton oznakowany, odstawka
- i tyle.

pod mrugającym światełkiem,
kolęduje cisza. słabiutkie echo.
nie zaglądaj, bo polecą,
a to niezdrowo.

karuzela, kiedyś wesołości pełna
zadrapań, wyblakłych kolorów.
nie przestaje.
kiedyś zeskoczysz.

cichnie, pozwala na pauzę,
jak na pięciolinii,
gdy uderzą w następny,
zmierzwiony takt.
6
71 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Józef Tomoń 11 lat temu
Dobry wiersz =Piękne zakończenie.Pozdrawiam:)
Helen 11 lat temu
Zygunia...stary rok odchodzi :) niestety pora na następne noworoczne postanowienia, które i tak nie wyjdą hi hi:))) buziaki:*
zyga66 11 lat temu
...taka to już jest ta końcówka Hela ;)...a o nowym, też już myślę, ale wolałbym przeskoczyć ;))...buziaki :*
zyga66 11 lat temu
dziąkuję za uznanie Józefie, również pozdrawiam :)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie