przesilenie

nie dążę
do każdego celu
a osiąganie szczytów
oglądam z daleka

przeskoczyłem kilka pięter
i balansuję na gzymsie
jak linoskoczek
bez zabezpieczenia

przyszarzałe dni
leniwym strumykiem
wiją się
pod śliskimi kładkami

rozgrzeszam się
sam - nie oczekując
nagrody ani kary
cisza jest błogosławieństwem

nigdy nie uciekałem
ale uczę się wysokiej sztuki omijania
idę prosto – czasem tylko
pod prąd
7
176 odsłon 14 komentarzy

Komentarze (14)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 8 lat temu
z prądem czy pod prąd i tak wszystko płynie..........
ryty 8 lat temu
czyli, że jesteś za - a nawet przeciw; ...skąd ja to znam? :D
zyga66 8 lat temu
Z własnego doświadczenia? Leopardzie pierwszy ;)
Ewa Hulak 8 lat temu
przeskakujemy , a potem się balansuje, ale idziemy dalej, i dobrze zyga :) pozdrawiam
K
kaja-maja 8 lat temu
albo
'przyszarzałe dni
wiją się
leniwym strumykiem
pod śliską kładką

i choć rozgrzeszam sam
nie oczekując nagrody
ale gram
nie uciekając

nie tak z prądem
ale pod prąd
lub swoją lekkością
nie tak dal osiągnąć
a szerokość

bo wiesz prąd
zawsze znosi
lecz by brzeg osiągnąć
to z prądem czy pod prąd
też oczy musisz mieć w:)
K
kaja-maja 8 lat temu
by osiągnąć
swój Port w:)
zyga66 8 lat temu
witaj Ewo, zgadza się, bo trzeba dalej iść, pozdrawiam :)
zyga66 8 lat temu
podoba mi się Twoja wersja Kaju, mam nadzieję, że mam te oczy, pozdrawiam :))
zyga66 8 lat temu
dokładnie tak wielobarwna :)
zyga66 8 lat temu
byle do wiosny, jw ;)
jaropasztii 8 lat temu
mówię ci idź pod prąd....
zyga66 8 lat temu
czasem jaro ;)
zyga66 8 lat temu
znam to london, ten niepokój, ale znam też antidotum, pozdro
zyga66 8 lat temu
witaj ef, tak to taka weryfikacja kursu, podliczenie, bo zasoby energii są niestety ograniczone, pozdrawiam
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie