progres

A kiedy już zaboli
- przed utratą przytomności
to zagrają wszystkie akordy
na napiętych nerwach
aż po błogą ciemność

a kiedy już znajdę zapałki
i powrócą barwy
układając się w wyblakłą tęczę
poczuję znowu istnienie
bez zbędnych przemyśleń

ustawiam domki z kart
na piaskowym fundamencie
i oddycham - tak
jakby istniała wolność

kolorowe kartki z dzieciństwa
jak pomosty nad czernią
- każdy moment
chroni przed zwątpieniem

rozwiało mi wizje i marzenia
ale - czasem
cierpki smak codzienności uspokaja
a nawet łudzi nadzieją
7
146 odsłon 11 komentarzy

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielobarwna 8 lat temu
,,rozwiało'' chyba w ostatniej zwrotce- nie jednemu chyba rozwiało wizje i marzenia
zyga66 8 lat temu
dzięki wielobarwna, poprawiłem, no niestety chyba tak :)
wielka sowa 8 lat temu
oj rozwialo, rozwialo i to mocno
nie wiem kiedy teraz sie pozbierasz po tym rozwianiu
Ewa Hulak 8 lat temu
pozbierasz się od ludzi nadzieją :) pozdrawiam :)
zyga66 8 lat temu
wielka sowo, nie jest tak źle, a zawsze może być gorzej
zyga66 8 lat temu
Ewo :))...również pozdrawiam :)
DARTANIAN 110 8 lat temu
Filozofia raczej nie bierze się ze szczęścia a rozum może być naszą zmorą jeśli z pewnymi rzeczami nie umiemy sobie poradzić tu w sukurs znów może przychodzić filozofia która tyle samo daje co zabiera. Skomplikowany wiersz Pozdr
zyga66 8 lat temu
ciekawa interpretacja Dart, takie spojrzenie z boku zawsze daje nową perspektywę, w sumie nie chciałem komlpikować, ale tekst powstawał trochę dłużej, więc może jest za hermetyczny, dzięki i pozdro
zyga66 8 lat temu
Dokladnie tak Ef, nic dodać nic ująć :)
ryty 8 lat temu
- tak - ustawiam i tyle - mi wychodzi ;)
zyga66 8 lat temu
dziwne ryty, bo mnie nie =:(
4 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie