podwójna helisa

odpadło
a gniotło latami
niby tylko nad sobą
gdybająca materia -
uwredniająca sobie czas

niewiele tego - za mało
na biadolenie wystarczy
aż nadto

nie podskakując
z kwaśnym od uśmiechem
szukam - bez celu

chciałoby się
każdego poranka
pełnymi garściami czerpać -
przypadkiem wkręcony
w te klocki
dna
8
141 odsłon 10 komentarzy

Komentarze (10)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 9 lat temu
czy przypadkiem , kiedyś poranek może być cudny, dobry wiersz
K
kaja-maja 9 lat temu
jak dno Morza zbadasz tak pogodę przewidzisz w Niebie głębiej niezbadanym w:)
zyga66 9 lat temu
a bywają takie poranki, Ewo :)
zyga66 9 lat temu
dokładnie tak Kaju, nie wiesz czego, a szukasz :)
Ewa Hulak 9 lat temu
bywają zyga ale ....niewiele tego - za mało.. , pozdrawiam
ryty 9 lat temu
ostatni taki poranek oglądałem w 1969 w kinie Przodownik
był chyba maj :|
zyga66 9 lat temu
ryty, wtedy miałem 1 lat, ale Winnetou dotarł do nas w 1974 z kinem objazdowym ;)
zyga66 9 lat temu
mam nadzieję, że mamy choć trochę wyboru, pozdro london
zyga66 9 lat temu
hej gizia :)
K
kaja-maja 9 lat temu
jak to helisa
nie jedna gładko wchodzi
do innej ni chusteczka nie pomoże
trzeba siły użyć
niczym odkryć DNA
gdyż nie zawsze wygląd
o skuteczności mówi
choć w pokazie oryginał się ma
często w sprzedaży towar z cyny się ma
a ona jak wygląda to chyba wiesz w:):)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie