pełnia

O śmierci
rozpruwa mi czaszkę
nie ból
tylko myśli uciekają
jak spłoszone ptaki

czas zadziwia
nie dając się zatrzymać
dzieci udają dorosłych
a starych coraz mniej

nie przeliczam drobniaków
a pierwsze lody
są jak pocałunek
motyle w letnich sukienkach cieszą

w słoneczne dni
przyłapuję się na nuceniu piosenki
czasem tylko
zaraz po przebudzeniu
dopadają mnie ciągi zmartwień
spłukuję je pierwszą kawą

trzymam się prosto
nie chodzę na skróty
nie ścinam już zakrętów
ciągłość wcale nie jest nudna
6
141 odsłon 11 komentarzy

Komentarze (11)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

D
donata 7 lat temu
grunt to optymizm,szlaki wytyczone są najbezpieczniejsze
zyga66 7 lat temu
witaj Ef, dokładnie o to idzie z tą ciągłością :)...i niczego nie trzeba się bać, pewnych spraw nie ominiemy, ale natura ma pewne triki w zanadrzu ;)...dzięki za wskazówkę, chyba coś zmienię, również serdecznie pozdrawiam :)
zyga66 7 lat temu
bo grunt to wygodne buty i...;)...masz rację donato, nie wolno go tracić :)
DARTANIAN 110 7 lat temu
Szczególnie te motyle w letnich sukienkach;-)
Pozdr
Ewa Hulak 7 lat temu
ciągłość nie jest nudna, każdego dnia ma inne barwy, pozdrawiam z podobaniem:)
zyga66 7 lat temu
acha, wiem że lubisz piękno przyrody Dart, pozdro :)
zyga66 7 lat temu
...i o to właśnie idzie, Ewo :)
wielobarwna 7 lat temu
Te ostatnie cztery linijki pasują mi bardzo.
zyga66 7 lat temu
cieszy mnie, że ci pasują, wielobarwna :)
Pixie 7 lat temu
Ciągłość nie musi być nudna, ale też nie daje takich emocji jak ścinanie zakrętów ;)
zyga66 7 lat temu
tak Pixie, tu następuje pewne przesunięcie ich źródła, pozdro
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie