niemożliwością marzeń

O życiu
czy broniąc marzeń
walczyć o każdy uśmiech -
otwarcie i pewnie kroczyć
nie uginając się

czy też każdy cios losu
biorąc za próbę sił
znosić i przebaczać
czekając na laury -

tak więc bezsilnym
podać rękę -
albo nie oglądając się
- łokciem liczyć żebra

czy prostota myśli
i czystych chęci
ożywi sponiewierane sumienie
duszone łatwizną -

beznadziejną szarość
zastąpić tęsknotą -
ideałami młodości
pogrzebanymi dniem powszednim

po każdym odliczaniu
wstać z desek
i iść dalej -
nie licząc blizn

wolnym od strachu
świadomym ceny
ostatnim spojrzeniem
powiedzieć - żyłem



The impossible dream

"This is my quest, to follow that star ...
No matter how hopeless, no matter how far ...
To fight for the right, without question or pause ...
To be willing to march into Hell, for a Heavenly cause ..."

Joe Darion
7
106 odsłon 7 komentarzy

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 11 lat temu
,,beznadziejną szarość
zastąpić tęsknotą -
ideałami młodości
pogrzebanymi dniem powszednim - chyba codziennie coś takiego odczuwam...
mądry wiersz, przemyślany
Pozdrawiam
zyga66 11 lat temu
kłaniam się dziękując za przeczytanie i uznanie ;)...również pozdrawiam :)
K
kaja-maja 11 lat temu
jak się ma marzeń bez liku to i spełnienie jest ich nikłe a mieć jedno i realne to jest codziennością dnia a nocą rozkoszy bo to wiara je daje
nie od razu lecz z czasem nie tylko błękit oczy zadziwia lecz też na nim czerwień ust nie krzykliwych a przypływów ognistych bo nie sztuką jest kochać człowieka zapominając o Niebu co daje rozkszny dzień i upojną noc w:);)
Helen 11 lat temu
Pięknie Zyguś napisane...jeden z Twoich najlepszych wierszy...ehhhhh... Czy w naturze ludzkiej jest gdzieś zapisane że ilekroć upadamy powinniśmy się podźwignąć...każdy jest inny, jeden z pokorą nadstawi drugi policzek zaś inny brnie na przekór wszystkim by pokazać swoje racje. Jestem oczarowana twoim wierszem i pozostaję pod urokiem;)))buuuuziaczki;***
zyga66 11 lat temu
Helenko, i co ja mam po takim komentarzu odpowiedzieć? Pięknie Ci dziękuję i cieszę się, że taki jest Twój odbiór tego wiersza :)...powstał z trzech innych, lużno zapisanych, pod ispirację utworu Joe Dariona.To właśnie o upadkach i umiejętności powstawania, do dlaszej życiowej walki, ale nie samemu i nie tylko dla siebie.Jeszcze raz Ci dziękuję i ślę uściski i buziaki :****
zyga66 11 lat temu
...racja kaja, marzenia i wiara w ich spełnienie to bardzo ważne , bez tego trudniej żyć...pozdrawiam :)
zyga66 11 lat temu
...dokładnie megi, wtedy gdy kogoś takiego spotkasz, to tak jaby łatwiej było oddychać i jest lżej...wydaje się oczywiste, a jednak warto to sobie czasem przypomnieć...dziękuję za poczytanie i odwiedziny :)...pozdrawiam :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie