kiedyś wzlecę

urwane tory
a bieg trwał
- donikąd
w ciemności dnia

prawdą
spopielone urojenia
oślepiony -
na deskach

czas nie goił
brudem oklejonej
jątrzyła -
do pęknięcia

sam wyczyściłem
osuszyłem -
i pudruję -
wers za wersem

oddycham
zaciągam się
czystością
- od nowa
6
111 odsłon 8 komentarzy

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

K
kaja-maja 11 lat temu
kiedy przepaść,w dół się leci ,jak i w górę jedynie samalotem,więcej przyjemnie zanim ktoś z dołu wyciągnie ciebie,a to już musi być cud
kiedy GOPR będzie na czas,choć dzisiaj jak nie słowem się wzleci to duszą kiedyś napewno w:)
zyga66 11 lat temu
kiedyś poleci, już czasem zatrzepocze skrzydełkami ;)...dziękuję za przeczytanie Efora i cieszę się, że odbiór pozytywny...pozdrawiam serdecznie :)
zyga66 11 lat temu
dziękuję za ciepłe słowa kaja... jak nie słowem się wzleci to duszą kiedyś napewno...sedecznie pozdrawiam :)
A
alali 11 lat temu
pudruj tak dalej,Zyguś a skrzydełka odrosną ;)
zyga66 11 lat temu
cieszę się, że tu jesteś Alu i dziękuję za dobre słowa...cieplutko pozdrawiam :))
Helen 11 lat temu
Odnowa powiadasz...:)fajna sprawa tak wypicować do czystości wszystko....:D a po wszystkim herbata, z prądem dla uczczenia:* buzzziaki
zyga66 11 lat temu
Haj Helenko, tak po prawdzie, to może jest się nawet z czego cieszyć, ale herbatka bez,chyba tu adekwatniejszą jest :)...buziaki i uściski :*
zyga66 11 lat temu
...no przecież Megi, a będziemy latać ile wlezie, tfu...wleci ;))...serdecznie dzięki za ciepłe słowa i pozdrawienia :)...Boom boom boom ;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie