Ból

Egzystencjalne
Niekończący się ból
towarzysz mój,
bo nie przyjaciel
na mojeje drodze się pojawił.

Idziemy tak w parze
znamy się coraz lepiej
czasami idzie inną ścieżką,
ale samego, by mnie nie zostawił.

Próbowałem uciekać,
ale mnie doganiał
zmieniałem kierunek
jakoś mnie odnalazł.

To idźmy już razem towarzyszu mój
nie będę już uciekał
ani ciebie mylił
pójdę z tobą ramię przy ramieniu.

Któregoś dnia
doczekam tej chwili,
gdy na rozstaju dróg staniemy
i bez słowa pożegnania się rozstaniemy.
4
51 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
a niech mu tam,kiedyś się go pozbędę Efora :)
Helen 12 lat temu
Bardzo ładny:) podoba mi się zakończenie:)
zyga66 12 lat temu
Dziękuję Helen :)
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie