Moja mała szklanka

O przyjaźni
Siedze w knajpie i pije
Pije i rozmyślam
Pije i nie chce myśleć,
ktoś podchodzi
Klepie mnie po ramieniu,
uśmiecha się
Patrze na niego
Coś mówi-on
nie rozumiem, przytakuje mu
Odtąd pijemy razem
Chyba rozmawiamy
On mówi
Ja przytakuje-pije sam
Pije sam ze sobą
Pije z martwą szklanką
Szklanka jest-nic nie mówi
Patrze na niego,On mówi
Obracam w dłoniach szklankę
Ona nie musi nic mówić
On mówi,składa słowa w zdania
Język ludzki nie zna litości
Wstaję i ją opuszczam
Wysączając z niej ostatnią krople
opuszczam moją pełną miłości szkalnkę
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie