rów

- ja się nie umiem nawet przygiąć -

skurczyłem się pod siebie cały

- żałuję czasem bardzo tego,

lecz nie chcę swego JA utracić -



brzęczały mi jej słowa w uszach

choć palce w nich do bólu miałem

potem nastała taka cisza,

że mogłem słuchać już bez strachu



i oderwałem twarz od ziemi

ona została tam, skąd spadłem

spokojnym głosem mnie wyrwała

w górę... gdzie nadal jestem mały
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie