meta

następną miłość właśnie gaszę

zgniatam jak peta w popielniczce

nie zdołam zdusić na raz całej

więc część wyrzucam na ulicę



ktoś pewnie plunie z góry na nią

ktoś może na niej się poślizgnie

lecz gdyby schylił się ratować

to zrezygnuje po namyśle



bo kto by chciał do cząstki żaru

zimnego prawie popieleniem

dodawać z siebie tyle ognia

żeby buchnęło na kamieniu
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie