w imię czego(radość zamachowca)

O śmierci
wsłuchaj się w siebie
w słowa na martwych ustach
nim wieczór nadejdzie
mrok ogarnie twą duszę

w nim skąpane idee
wyłażą o zmroku
dzień jasny nie dla ciebie
tyś bratem ciemności

w czarnej głowie co noc
myśl zbrodnicza się rodzi
zabić, skrzywdzić
nie matkę lecz dziecię

by serce bardziej krwawiło
a krew czerwieńsza za dnia płynęła
rankiem pewnie znowu zginiesz
ty i czarcie idee

lecz najpierw poczujesz
nie dumę lecz bojaźń
czy w dobrej wierze
czy w dobrej sprawie giniesz
1
6 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie