późnym wieczorem
oczami latarń
rozpala się noc
na czarnym niebie
jego blask wschodzi
powoli
czerń peleryny
gwiazdami się srebrzy
nadchodzi
wolno sen uroczy
zabiera do krainy
odległej realności
czas zacząć płynąć snem
rozpala się noc
na czarnym niebie
jego blask wschodzi
powoli
czerń peleryny
gwiazdami się srebrzy
nadchodzi
wolno sen uroczy
zabiera do krainy
odległej realności
czas zacząć płynąć snem
na czarnym niebie blask
powoli czerń peleryny
gwiazdami się rozjarza
nadchodzi sen
zabiera do krainy nieodległej
zamienia w wodę czas