Gdzieś kiedyś usłyszane
Szła dziewczyna młoda
zwyczajna była jej uroda
śpiewała beztrosko
jak tu się żyje bosko.
Śpiewała radośnie
aż echo odbijało się donośnie
o szczęściu nuciła
nadzieję w sobie budziła.
Pokochać chciała szczerze
do Stwórcy śpiewała pacierze
o dobrego chłopca prosiła
takiego sobie wymodliła.
Modląc się śpiewała
mądrym okiem na świat zerkała
wybrała chłopca dobrego
w miłości oddanego.
W śpiewaniu dusza się raduje
serce nadzieją pulsuje
dziewczę śpiewem prosiło
łaskę sobie wymodliło.
zwyczajna była jej uroda
śpiewała beztrosko
jak tu się żyje bosko.
Śpiewała radośnie
aż echo odbijało się donośnie
o szczęściu nuciła
nadzieję w sobie budziła.
Pokochać chciała szczerze
do Stwórcy śpiewała pacierze
o dobrego chłopca prosiła
takiego sobie wymodliła.
Modląc się śpiewała
mądrym okiem na świat zerkała
wybrała chłopca dobrego
w miłości oddanego.
W śpiewaniu dusza się raduje
serce nadzieją pulsuje
dziewczę śpiewem prosiło
łaskę sobie wymodliło.