biały nałóg
był sobie dom a w nim ona i on
między jesienią a latem
mówić prawdę czy upiększać
w ruinach i zgliszczach życia
wypisane ostatnie pożegnanie
bezcenny klucz zwany opętaniem
biały proszek jak tlen
nie licząc na zyski w życiu- brać
spacerkiem odchodzić w zaświaty
fatalna miłość w samotności pozostała
między jesienią a latem
mówić prawdę czy upiększać
w ruinach i zgliszczach życia
wypisane ostatnie pożegnanie
bezcenny klucz zwany opętaniem
biały proszek jak tlen
nie licząc na zyski w życiu- brać
spacerkiem odchodzić w zaświaty
fatalna miłość w samotności pozostała
spacja i trzy zwrotki, ale to moje czytanie ,pozdrawiam