Marzenie

Egzystencjalne
Marzenie tak biegnie,
na oślep, gdzieś w dziczy,
pod nogi nie patrzy, bo nóg nie posiada,
a potknąć się boi.

Za siebie spoglądać nie zamierza,
na celu skupione,
jak oszalałe pędzi, tak przed kimś ucieka,
biegnie, jakby przed rozsądkiem zdążyć chciało.

Gotowe się ukryć,
na zielone czekać światło,
tak sprytne i niezgrabne zarazem,
biegnie, aż tchu mu braknie.

Boi się, a trwać nie przestaje,
bo siła woli co rusz do przodu popycha.
Biegnie jak wariat przez chore myśli niesiony,
przed siebie, do światła, do celu.

Aż tu nagle, nieobca wcale ręka marzenie złapała,
do ziemi paluchem przygniotła,
okrężnym ruchem wgłąb wbiła,
a potem pełna żałości wycofać się zechciała.

To przed ręką ucieczka, to przed palcem strach,
to ty ta kłoda, co własne beznogie dziecię zabija.
Z ziemią zrównałeś marzenie,
teraz ziemię całuj i płacz rzewnie,

że biegu nie dokończyło przez ciebie...
10
81 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

mkc47 13 lat temu
ech jeszcze bym się za tym marzeniem powłóczył i mu się dokładnie przyjrzał :)
copelza 13 lat temu
heh. to jest jak ''Czarne chmury''. świetny serial, ale jak się zastanowić, to przez 60% filmu gonią się na koniach:)
JKZ007 13 lat temu
jak dla mnie marzenia są cenne i niech je nosi gdzie nawet oczy nie poniosą. Parę potknięć - zupełnie niepotrzebne inwersje :) Pozdrawiam
1 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie