Niedojrzałe owoce aktów płciowych

Egzystencjalne
Tak rzadko drżało się o jutro,
aż w końcu tę postawę butną,
przekuto w rzeczywistość smutną.

Bo choćbyś w gettach zamknął całe lasy,
Choćbyś przerobił Faunę na kiełbasy,
Choćbyś nabrudził w calutkim Wszechświecie,

To nic się nie bój kochane dziecię!
Powrócisz na łono Stwórcy przecież...

A Rodzic? Jak to rodzic, oczyści pokój,
bo ten porządek, wprowadzi spokój.
1
7 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie