Wieczne......

Na ławkach z czarnymi kałamarzami

obłożone szarymi gazetami

leżały zeszyty,

obsadki, stalówki,

wieczne pióra czasami.



Bibuła biała, przyjaciółka stała

wielkie kleksy zbierała

łzy spływając

rozmazywały plamy

masowego nauczania.



Linia w rękach nauczyciela

błyszczała karą srogą,

radzieckie pisma,

pieśni wierszyki

dawały wydźwięk przyjaźni narodów.





Minął czas tępego pisania,

wieczne pióra leżą w szufladach

bezużyteczne rekwizyty,

pięknie oprawione,

dziwią się-

- Wszystko już skończone?
0
1 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie