Schyłek lata

Przemijanie
rozpostarty jesienny powiew
mimo chodem chłodem wiatru
hula lata parny skwar

sceneria złotych plaż
oprawy kruszcu słońca
wygasa okryta kotarą chmur

rozkwit kolorystyki kwiatu
barwnością tęczy
przekwita suchością brązu

cieple wieczorki
marzycielstwa pragnień
milkną w upadłości zieleni

zachód słońca
różu zabarwienia przednocnego nieba
traci pigment odcienia

mroczne maratony w świetle ulic
nocnych marków i szwędaczy
przykrywa szarość liści

słodycz owocu
soczystości jego miąższu
przegniwa w smaku pleśni
4
21 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie