Miłość na patyku

Miłosne
Jak lód
wiemy że się rozpłynie
w gorący płomieniu namiętności
naszych serc
ale wierzymy
ze boski podmuch mrozu
z niebios nas ochroni

Mówisz do mnie
ze tak mnie kochasz
ze tak mnie pragniesz
a ja z łzami w oczach
błagam Boga o litość
modlę się o politowanie

Taka piękna miłość
nas napełniła czarem
a tera już chce odejść
Dlaczego?
Czemu?

Na Boga
ja ją kocham
ona moim światem
spełnieniem marzeń
muzą życia

Wyrok dnia nadejdzie niebawem
wygasi płomień naszej miłości
zostawiając szarugę śmierci

Ona odeszła
zostawiła mnie
z winy Boga
ja sam
nigdy tego
mu nie wybaczę
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie