Czarni szarlatani

na pograniczu
dwa serca
rozdzielone
strachem dnia
bacznie wpatrzone
w pospiech zmroku

nocą
przy śpiewie
ptaków mrocznych
przekraczają próg
żelaznego niebytu
łącząc się
w detal całości

stojąc bacznie
na smierci
torowisku
wypatrując
jej twarz

w obliczu końca
ich początku
świt boleśnie
pochyla się
w pokorze
5
56 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DESSA 14 lat temu
nie wiem ...czy nie za późno na pokorę...
vagnozi 14 lat temu
dzieki ;]
gizela1 14 lat temu
dobry
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie