Nie mów mi, że to koniec,
że mam przestać, że wszystko płonie.
Nie mów, że już nie dam rady,
bo wszędzie są tylko układy.
Nie mów, że się wysilam na siłę,
bo i tak pokaże wam mogiłę.
Nie mów, że się nie da bez znajomości,
i po co znowu te uszczypliwości.
Nie mów, że przegrana znowu przed nami,
skąd Ty to wiesz, widziałeś Tsunami ?
Nie mów, że się poddaję i wciąż na ziemi,
bo to wy wciąż krzywi i niemi.
Nie mów, że leże i się nie podniosę,
bo puste słowa na tace Ci niosę.
Nie mów, że ja tu niepotrzebny,
bo to Twój los jest haniebny,
Nie mów, nie krzycz, nie pytaj, nie stwierdzaj,
a jak Ci to powiem w twarz to weź nie wymiękaj.
że mam przestać, że wszystko płonie.
Nie mów, że już nie dam rady,
bo wszędzie są tylko układy.
Nie mów, że się wysilam na siłę,
bo i tak pokaże wam mogiłę.
Nie mów, że się nie da bez znajomości,
i po co znowu te uszczypliwości.
Nie mów, że przegrana znowu przed nami,
skąd Ty to wiesz, widziałeś Tsunami ?
Nie mów, że się poddaję i wciąż na ziemi,
bo to wy wciąż krzywi i niemi.
Nie mów, że leże i się nie podniosę,
bo puste słowa na tace Ci niosę.
Nie mów, że ja tu niepotrzebny,
bo to Twój los jest haniebny,
Nie mów, nie krzycz, nie pytaj, nie stwierdzaj,
a jak Ci to powiem w twarz to weź nie wymiękaj.
5
0
27 odsłon