Papieros

Melancholia
Zapalam papierosa w spokoju i ciszy
wypuszczam myśli unoszące się z chmurami dymu
Wiem co zrobiłem źle a co dobrze
od snu dzieli mnie już kilka minut.

Korowód myśli szumi w tej ciszy
jak bilans liczę róże i blizny
Zapadam w otchłań gdy do płuc dociera
kolejna dawka trucizny.

Przepaść jest wielka w nas
to jeszcze ja? A może ktoś mnie zastąpił
Wypuszczam dym bezpieczny,ruchomy
kamienna poza niczym samotny pomnik.

Chłód i biel ścian,niczym pieczęć na kartce
wolność od zawsze we mnie płonie
Za oknem ciemność czeka mnie sen
i tylko popiół i żarzący się koniec.
4 3
52 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

PCP Go 12 lat temu
przemyślenia ok, forma średnio na jeża (dla mnie), no i ten koniec na końcu taki przesadnie fatalistyczny moim zdaniem ;) ale plusa na zachętę dam
T 12 lat temu
świetny, papierosowy, wieczorny rachunek sumienia!
Beatrice 12 lat temu
nieźle, nieźle...podoba mi się, pozdrawiam :-)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie