Zaręczyny z samotnością

Egzystencjalne
nie zapomnij ust
pomalować
spękane nie smakują za dobrze
i oczu
nie zapomnij
w coś trzeba patrzeć
kiedy będziesz kłamstwa sprzedawać
za noc i kolację

wymienię zamki na kamienne
piaskowe
w klepsydrze zbyt szybko
przelały życie
a skoro już weszłaś usiądź
i nie zdejmuj płaszcza
niech ocieka
grzechem
jutro i tak będę sprzątał
podłogę sumieniem

za nas dwoje

nikt
nie wzniesie toastu
przegraliśmy
zdmuchnięta świeczka
nie daje już blasku
żegnaj najdroższa

to już koniec
romansu
5 0
27 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie