Rozstanie

Miłosne
w rozmazanym pejzażu miasta
przemęczone chodniki kończą nocną zmianę
woda z fontanny smakuje jak szampan
a całonocna pielgrzymka oznajmiła koniec
przemoczony zobowiązaniami wracam
do domu odmłodzony o parę Twoich lat
przedobrzyłem z nadmiarem uczuć
otrzymując wizę do dalszej gry
nieodwracalnie pozostałem przy Tobie
choć rozdzieliły nas drzwi
idąc rozpadam się na atomy
znacząc drogę krzyżową tęsknocie
mocniejszej z każdym krokiem
z każdym słupem i płotem
przedawkowana namiętność
odbija się czkawką w kruchych myślach
ciągnionych wyrazistym cieniem
za rozkurczającym się słońcem
cokolwiek mijam nie ma znaczenia
i co jeszcze wymyśle w bólu złudzenia
maleję gdy kamienice rosną
wybałuszone okna nabierają kształtu
nogi na schody dźwigając
ocieram twarz od łez a może potu
za chwilę kluczem otworzę pustkę
rozsiadłą na starej werandzie
przy niej przysiądę ukradkiem
i wyspowiadam się jej nim zasnę
5 3
57 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 12 lat temu
rozmazanym pejzażu, przemęczone chodniki, nocną zmianę. za duże skupienie w jednym miejscu. też mam tendencję, więc rozumiem autora;)) łatwiej jest poprawić cudze - nie widzę problemu, cobyś się zrewanżował:) w pejzażu miasta zmęczone chodniki kończą zmianę woda z fontanny smakuje jak szampan całonocną pielgrzymkę kończę zobowiązaniem. czuję bluesa, tylko czuję przeładowanie.
tomek1972 12 lat temu
dzięki śliczne copelza wiem wiem wiem specjalnie przeładowałem teks jeśli ktoś będzie chciał go przeczytać niech się trochę pomęczy
Presumpcja 12 lat temu
Nooooo za dużo, można w skrócie: dostałem kosza a rozczarowanie zapiłem kilkoma lub ( zależy od głowy) kilkonastoma baniami, Jest teraz taki namolny hit z przystojniakiem i szowinistycznym tekstem ( to nieważne) ale tytuł nadaje się na te strofy BLURRED LINES
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie