Pragnę (Dostrzegłem) 2

Miłosne
kochany ja jabłkiem jesienią okrytym
drzewem i klątwą w pajęczej pułapce
myślą miłością spojrzeniem tchnieniem
odeszłam kiedy na skraju jeziora stałeś

teraz na drugim brzegu liśćmi okryta
kołyszę jeziorem budząc uśpione fale
wysyłam ptaki z ziemi zerwane
jak zerwane w dłoni Twej nenufary

obca ziemia przygarnęła zmęczone stopy
gdy wędrówki ostatnie oddałam tchnienie
nie było Ciebie gdy się zmieniałam
w odchodzący dzień rozlany na niebie

patrzysz przed siebie patrzysz na mnie
nie znając imienia zbyt szybko odeszłam
czy rozpoznajesz cień na drzewach
uciekający od rozgrzanego powietrza

pragnę powrotu pragnę być kwiatem
mienić wszystkie kolory jesiennej aury
jak bardzo kocham słowem nie ogarnę
lekka i czysta odziana w nenufary
4 2
42 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

tomek1972 12 lat temu
wersja poprawiona trochę lepiej przemyślana
tomek1972 12 lat temu
przynajmniej tak mi się wydaje :)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie