Piąty róg pokoju
•
pachnę tobą
krwią wydartą spod skóry
dwie pięciolinie orgazmem tatuują plecy
pieką
a ty ustami ból zamieniasz w mężczyznę
odciskami palców znaczysz
teren który posiadłaś mrugnięciem zza osi czasu
parametrem
którego nie określono w encyklopediach znaczeń
na wpół przytomny patrzę jak odkrywasz ramiona
po ich smaku znikają inne kobiety
za każdym przełknięciem śliny odgryzam kawałek języka
na wszelki wypadek gdybyś chciała zniknąć
w słowach niecierpiących zwłoki
na wpół rozdarty
patrzę w źrenice licząc przekwitające kłamstwa
w nowiu wschodzącej prawdy
jakże naszej oczywistej interpretacji myśli
życzeń
zadaniowo-metafizycznych
to coś więcej znaczy od spadających gwiazd
na torfowiska za miastem wydziedziczonych wydarzeniami
jutro ma tyle znaczeń i niewidomych odpowiedzi
że dzisiaj nie powinno się skończyć
przekręceniem zamka
pachnę tobą krwią wydartą spod skóry...
...na zawsze
tylko róże płoną łodygą do góry
krwią wydartą spod skóry
dwie pięciolinie orgazmem tatuują plecy
pieką
a ty ustami ból zamieniasz w mężczyznę
odciskami palców znaczysz
teren który posiadłaś mrugnięciem zza osi czasu
parametrem
którego nie określono w encyklopediach znaczeń
na wpół przytomny patrzę jak odkrywasz ramiona
po ich smaku znikają inne kobiety
za każdym przełknięciem śliny odgryzam kawałek języka
na wszelki wypadek gdybyś chciała zniknąć
w słowach niecierpiących zwłoki
na wpół rozdarty
patrzę w źrenice licząc przekwitające kłamstwa
w nowiu wschodzącej prawdy
jakże naszej oczywistej interpretacji myśli
życzeń
zadaniowo-metafizycznych
to coś więcej znaczy od spadających gwiazd
na torfowiska za miastem wydziedziczonych wydarzeniami
jutro ma tyle znaczeń i niewidomych odpowiedzi
że dzisiaj nie powinno się skończyć
przekręceniem zamka
pachnę tobą krwią wydartą spod skóry...
...na zawsze
tylko róże płoną łodygą do góry