Piąty róg pokoju

pachnę tobą
krwią wydartą spod skóry
dwie pięciolinie orgazmem tatuują plecy
pieką
a ty ustami ból zamieniasz w mężczyznę
odciskami palców znaczysz
teren który posiadłaś mrugnięciem zza osi czasu
parametrem
którego nie określono w encyklopediach znaczeń

na wpół przytomny patrzę jak odkrywasz ramiona
po ich smaku znikają inne kobiety
za każdym przełknięciem śliny odgryzam kawałek języka
na wszelki wypadek gdybyś chciała zniknąć
w słowach niecierpiących zwłoki

na wpół rozdarty
patrzę w źrenice licząc przekwitające kłamstwa
w nowiu wschodzącej prawdy
jakże naszej oczywistej interpretacji myśli
życzeń
zadaniowo-metafizycznych
to coś więcej znaczy od spadających gwiazd
na torfowiska za miastem wydziedziczonych wydarzeniami

jutro ma tyle znaczeń i niewidomych odpowiedzi
że dzisiaj nie powinno się skończyć
przekręceniem zamka

pachnę tobą krwią wydartą spod skóry...

...na zawsze
tylko róże płoną łodygą do góry
2
31 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Witam Tomku:) niezły wiersz, przemawia do mnie. Tytuł idealnie pasuje:) jestem zachwycona nim. Pozdrawiam:*
gizela1 11 lat temu
krwawy erotyzm.....w piątym rogu pokoju
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie