Pawłowi

patrz jak błękitnym ognikiem się sączy
nie gaśnie ani nie rozpala
trąca delikatnie
powietrzem
faluje

kiedyś tu biegał jako młody człowiek
dziś zdjęciem na marmurze
uśmiecha się do nas
nadzwyczajnie
szczerze

zabrał go ten co go takim stworzył
zbyt wcześnie jakby zapomniał
że wśród swoich przyjaciół
on był najlepszym
przyjacielem

patrz jak błękitnym ognikiem się sączy
nie gaśnie ani rozpala
trąca delikatnie
łzę spadającą
pod kolana

nie żegnam się przyjdzie jeszcze pora
kiedy wypijemy wspólnie piwo
nad brzegiem jeziora
z którego odlatują
chmury...

...Diabełku, noszący pióra
7
76 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Czerowny Opat 11 lat temu
Nic dodać, nic ująć tak trzmyć!
Avrilianna 11 lat temu
Świetny.
*Mystique* 11 lat temu
ciekawy...
Helen 11 lat temu
;)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie