NIezniszczalni
•
zaczyna brakować czasu
jak kiedyś...
...wyzbycie się odruchów bezwarunkowych
jest czymś trudniejszym niż przypuszczałem
zmęczenie dopada wielokrotnie w ciągu godzin
kradnąc dni z kalendarza przeznaczonego dla ciebie
czemu znów zacząłem stawiać wysokie stawki
na wyścigach szczurów
nie jestem pewien
może chodziło o kwiaty i diamenty
a może podniesienie dna do poziomu sąsiadów
nie pamiętam...
...wylatując z zakrętu zamknąłem oczy
do momentu spadającej ziemi
z garści ściśniętej gwoździami i łzami
odbitych na dechach
echem
przepraszałem
wielokrotnie
wybacz...
...miałem powiedzieć
dobranoc ciepłymi ustami
z sinymi żegnasz się teraz
w połowie drogi
drzewa wyglądają pięknie
malowane krwią i szadzią
dojrzewają owocami błękitu
na przymarzniętych ławkach rajskiego ogrodu
pozdrów...
...maleństwo
ze smoczkiem większym od brody
kochającego ojca
po raz ostatni
jak kiedyś...
...wyzbycie się odruchów bezwarunkowych
jest czymś trudniejszym niż przypuszczałem
zmęczenie dopada wielokrotnie w ciągu godzin
kradnąc dni z kalendarza przeznaczonego dla ciebie
czemu znów zacząłem stawiać wysokie stawki
na wyścigach szczurów
nie jestem pewien
może chodziło o kwiaty i diamenty
a może podniesienie dna do poziomu sąsiadów
nie pamiętam...
...wylatując z zakrętu zamknąłem oczy
do momentu spadającej ziemi
z garści ściśniętej gwoździami i łzami
odbitych na dechach
echem
przepraszałem
wielokrotnie
wybacz...
...miałem powiedzieć
dobranoc ciepłymi ustami
z sinymi żegnasz się teraz
w połowie drogi
drzewa wyglądają pięknie
malowane krwią i szadzią
dojrzewają owocami błękitu
na przymarzniętych ławkach rajskiego ogrodu
pozdrów...
...maleństwo
ze smoczkiem większym od brody
kochającego ojca
po raz ostatni