Niezaistnienie

Egzystencjalne
za mało
jedna noc
niedokonane spojrzenia
cokolwiek się uroniło
to smak zobojętnienia
nadal stoły zbyt długie
by dosięgnąć imieniem
osobę
i
jej znaczenie

niezaistnienie

choćby przez chwilę
wśród wszystkich być z osobna
z małego pokoju dzieciństwa
niestety wyrosłam
a patrzenie przed siebie
nic
nie zmieniło
nocą tylko koty widzą
a do świtu
zbyt daleko
by czekać
wiesz jak rozebrać człowieka
zostawić go nagim i odejść
niestrawnym
niepozbieranym

cokolwiek zostało
to tylko dla ptaków
pokruszony chleb pachnie
intensywniej
słodziej
teraz to wiem
będąc cieniem
nie marszczę brwi
i nie oddycham
tylko zapachy
one
mnie prowadzą
drogą
do
ciebie




pięknie było
kiedy za ręce się trzymając
zwiedzaliśmy cmentarz
mała podróż
przez krańce wspomnień
i niezapomnienia
zostałeś ?
czy ja nie wróciłam ?
4 2
42 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
ładnie i tytuł ładny: )
Presumpcja 12 lat temu
Długi i rozbijasz mocno na wersy, nim skończę nie wiem od czego się zaczęło, rozłazi się. Ale jest kilka fajnych refleksji, brakuje mi tylko czegoś co by to zwarło w mocną całość. Coś wartego zapamiętania.
2 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie