Między nami

między nami zamieszkał
czas
wyczekiwania
jedno gdzieś w oknie
i drugie gdzieś
po za nim

patrzymy
na tą samą gwiazdę
po różnych wytycznych
wzdychamy
czekając aż spadnie
jej warkocz

przebierając wyrazami
tęsknimy
karmiąc chmury deszczem
a potem mokniemy
w ulewie przeczucia
burzy

i każde z nas idzie spać
inaczej
puch miesza się z cieniami
jedno bez drugiego
drugie bez pierwszego
boi się o siebie

a rano
myślimy... że to pojutrze
nadejdzie szybciej
i czernią kawy nabierzemy
ostrości
w świetle twarzy
prawdziwych jak życie
3
16 odsłon 0 komentarzy

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie