marzę...

… żeby spędzić z Tobą taki dzień
po którym wszystko co było ważne
stanie się ulotne i nieodwracalne

dzień nie znający początku ni końca
długi jak wieczność z wolna płynąca
za warkoczami spadających gwiazd

… wierszem kiedy tylko dotykam
Twoich listów dotąd nienapisanych
o których mówiłaś spacerując w snach

za oczami tak niewinnie wpatrzonymi
na kwitnące morze wiosennych traw
kiedy splatałem myślami nasze dłonie

… bo cóż mogę dać więcej jak siebie
czekającego na ławce z kwiatami
i nadzieją na taki czas co nadejdzie

że razem pójdziemy ścieżką do nikąd
po śladach które tak dobrze znamy
my dwie samotności dzielone nocami
6
52 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
Znam takie sny, które pachną świeżo skoszoną trawą
a z upływem dnia woń bardziej przypomina wyschnięte siano...
gdy się budzę i przecieram oczy wciąż pamiętam ten aromat
zapamiętam pewnie go na całe życie, bo to zapach moich wszystkich słabości....
K
kaja-maja 11 lat temu
bo kiedy się ulotni staniemy nieodwracalnie,to nie my tęsknić będziemy w:)
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie