Koherencja

dwie filiżanki z niedopitymi obietnicami
popiół zmieszany z rozmowami
wszystko wypełnione dymem
i półwytrawnym winem

to zostawiliśmy między ścianami pokoju
na stole pełnym odcisków ciał papilarnych

przebyliśmy długą drogę
setki zakrętów skrzyżowań i prostych pytań
między postojami patrzyliśmy w oczy
stojąc na środku autostrady

potem rozstanie w świetle martwego betonu
chodników wydeptanych obcym miastem

...

odkąd wróciłem siedzę zamknięty w sobie
gdzie okna sączą ujemne minuty
na łóżku leży pragnienie pachnące tobą
i zbyt twardą bielą poduszki

jest trochę wódki z colą i tęsknotą
niecierpliwie spadającą na potłuczone talerze

kiedy wstanę na wszelki wypadek zadzwonię
i spytam o której będziesz dostępna
między sprawami niecierpiącymi zwłoki
a bogiem który jedyny wie co jeszcze zrobię

żeby szklane pryzmaty skupiły promienie
dając mi ciebie nierozczepioną na dwoje
3
56 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
b.dobry
gizela1 10 lat temu
spraf małość taka woglle..zmuła
ryty 10 lat temu
poszedłem do kibla we wiadomym celu
nie spuściłem wody
niech sie inny nawącha
mojego portfolio ;p
K
kaja-maja 10 lat temu
niczym spójność, spoistość, łączność między ą ścianami oddechu w:)
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie