Hazard

na wirażu hazardu głupiec dobiera
z pasjansów nieprzewidywalne dary losu
do chwili kiedy nadwyręży ścięgna szczęścia
i się zadławi rękawami bez asów

a potem wychodzi z zabitym ego
ze szczupłym portfelem baraniej skóry
wypominając duszy brak wyrachowania
w sztuce przeliczania grubych

milczy do chwili kiedy się zbudzi
syndrom wygranej skrywany w nałogu
wraca ponownie myśląc że wytrzeźwiał
i tym razem da radę Bishamonowi

...

śmieją się wróble
kiedy głupiec łapie gołębie na dachu
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Mario Sz 11 lat temu
cieszą się wolnością hehe Pozdrawiam
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie