Etapy

etap przebywania ze sobą a nie bycia
to takie zakrywanie włosami oczu
nic nie widać a dostrzec można wszystko
na przykład wczoraj w nocy
kiedy tak staliśmy naprzeciwko
co widziałaś
nagie ciała czy przyszłość
albo leżąc w bezosobowym pokoju
który wypełniło niejedno przekleństwo
dwojga osób

i to coraz częstsze zakłopotanie
które towarzyszy w powrocie do domów
kończy się hotelowa doba
rozluźniamy dłonie
zaciskamy więzi trzaskamy drzwiami
jedziemy jak najwolniej
zgodnie ze znakami
na niebie i ziemi
czuje się jak bardzo nie dokończyliśmy
spowiedzi
po raz kolejny
oczekując następnej niedzieli
3
36 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 10 lat temu
fascynacja związkowa otusz..nieustająca
K
kaja-maja 10 lat temu
no tak wiele jest takich etapów jeden dom mają a pokoje osobne
a łóżko przecież godzi jak śmierć nieodzowna jest,to tak się ciebie spytam,kiedy Kościoły budujemy to mówimy 'chcemy być bliżej ludzi'
a kiedy ludzie z parafii leżą na łożu smierci Nie widzimy ich...czyż to nie błazenada,kiedy mówi Ojciec na zawołanie powinien być w chwili ciężkiej a nie tylko śpiesznie przelecić kiedy to człowiek Otuchy potrzebuje a nie tylko w drzwiach zobaczenia w:)
6 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie