Dzienniki...1

przesypiam całe dni
wieczorami wstaję i chodzę
gapie się przez okno
ta sama ulica
te same mordy
wszystko zmarznięte ze szczęścia
skąd wracają ?
czy śmierdzą zmęczeniem
czy piwem
za ciemno żeby poczuć

lubię jak leje
zawsze to jakieś urozmaicenie
mocz i deszcz
mają wspólną jednostkę
spadku ciśnienia
widzę to po lampach
żółte rynsztoki namaszczające głowy
późna jesień

jeśli jest coś do picia
to do dna
po tym prawie zasypiam
jeszcze jak się trafi papieros
dostaję trzy minuty ciepła
to cholerne zimno gryzie po pięty
wykrzywia palce
dlatego chodzę
byle wolno żeby nie upaść
trudniej wdrapać się do łóżka
z pozycji leżącej

wczoraj
zaproponowali nabycie psa
alkoholik przecież musi mieć przyjaciela
nie wierzę
że łatwiej go bić niż kobietę
2
61 odsłon 5 komentarzy

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...jedno malńkie ale, zamiast gąb, mordy ;)
tomek1972 11 lat temu
dziękuję zyga, zmienione :}
*Mystique* 11 lat temu
Brutalna, brudna rzeczywistość pelna goryczy. Fajny klimat.
zyga66 11 lat temu
...proszę uprzejmie Tomku :)
Helen 11 lat temu
gorycz się wkrada Tomku...gorycz...
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie