Do Joannes Mas

Joannes...królowo ty moja
kiedy tak wczytuję się w słowa
tylko dla mnie przemyślane
płonę smutkiem i zawstydzeniem

jaką to wątłą gałązkom jestem
dla oczu patrzących z politowaniem
na bezbronną kroplę poezji
wśród twojego ogromu oceanu

wybacz pani mam koślawe palce
często zamiast natchnionego pióra
trzymam w dłoniach tępą łopatę
którą po ziemi piszę do życia

i nie znam dróg idących do prawdy
jedynie błądzę po ślepych uliczkach
szukając wierszy na chodnikach
bo tych górnolotnych nie dosięgam
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
na chodnikach też leży piękno,piękniy zachwyt dla Joan,
pozdrawiam was oboje...
Joannes Mas 10 lat temu
Och, jaki piękny wiersz.
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie