Dedykacja 2

Miłosne
rozsypię po ziemi ziarna
niech rosną
póki słońce patrzeć może
nie oślepnę

pomaluję drzewom liście
zazielenię
krajobrazy uschłych marzeń
w głowie

wypiję wodę z oceanów
by uwolnić
wraki porzuconych statków
z dna podniosę

odbuduję wieżę Babel
krzycząc
na przekór wszystkim wiarą
nie zwątpię

przemebluję nieboskłony
po północy
księżyc pomoże mi nosić
gwiazdy

zdemontuję górom szczyty
i rozrzucę
na rozgrzanej pościeli Sahary
by zgasły

tylko po co miałbym to robić
skoro nie mogę
wejść przez otwarte drzwi
twojej namiętności
6
72 odsłon 4 komentarzy

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
miałkie :) miauu ......
K
kaja-maja 12 lat temu
a może w 4ym wersecie 'nie oślepnę' łaj to ty jesteś wszechstronnie uzdolniony w:)
a może oknem wystarczy być jak wiatr w:)
oena 12 lat temu
3 strofa najbardziej mi się podoba i za to plus, drażnią trochę błędy - zdemontuje, przemebluje... bo z kontekstu wynika, że miała to być 1. os.,oza tym - chyba nie górą będziesz demontował szczyty :), tylko górom?
tomek1972 12 lat temu
trafna uwaga oena dziękuję poprawione
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie