Czuwanie

O szczęściu
nosiłem na ramieniu koniki polne
a one mnie unosiły
bez przyczyny
i zamiaru
dar chwili

staliśmy się przyjaciółmi
wprost
i naprzeciw

łaskotanie

dmuchanie
w skrzydła

wiatr nie był konieczny

przechodzenie pomiędzy palcami
nie opisane

wzruszenie
a stało się
wieczornym obyczajem
6 0
32 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie