Czuję

czuję
wracając jak pachnę tobą
spożywając samotność
połową
oddechem
kurcząc usta
w niedokończonym pocałunku
klęską nieurodzaju
i chęcią powrotu
po więcej

tak pękają mosty
trzaśnięciem furtki
- do jutra kochana
mam klucze które zgubiłaś
we śnie
stygnącym śniegiem
i zapałką
podpalając
Mołotowy rzucone na czołgi

płonę z nimi
do rana
i popołudniami
i wieczorami
w zapachu samozapłonu
benzyny z butelki
dłoniami dopieszczonymi

rany krwawią cierpliwie

kochana bez obioru
Rudy 102 nadaje
z pola walki

linia frontu przesunięta o pół kroku
zaszum morza
wystrzelony w korkociągu
wyzwolenia
powraca ciszą słów

na zawsze twój
nie Janek
2
41 odsłon 3 komentarzy

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...baca, baca, tu ryży koń, wszystko już gotowe na przyjęcie ciotki :))
Helen 11 lat temu
ha! miłość to istny poligon...wybuchają fajerwerki, trzaskają niewypowiedziane słowa....he he podoba mi się ta wizja..:):)buziaki:*
leopard 2 11 lat temu
czuj
czuj... czuwaj! :))
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie