Czekając

mówisz o poranku slangiem którego nie znam
w połowie życia wiedza wolniej dociera
klęska urodzaju doświadczeń
hamuje wiarę w drugiego człowieka

chciałoby się ufać bez rozmyślania
co z czym kto z kim cokolwiek
tak bez znaczenia tkwić w ciągu wydarzeń
nierozważnie biec rozpędem czasu

zwyczajnie nie licząc imion ani dni
na przekór ilości wiosen zmieszanych jesienią
poczuć jak to co się zagubiło znowu kwitnie
w kalendarzu życzeń

dla starej ziemi może to coś znaczyć
wsłuchuję się w ciebie od początku do końca
patrzę na kobietę zadającą pytania
czekającą

to daje mi szansę bycia potrzebnym
zwłaszcza że mogę trzymać talizman
rękę którą uwielbiam całować tak bez powodu
z byle okazji

mówiłaś lubisz awansem dotarłaś do kocham
wierzę w to od samego zalążku
słów jakimi zatruliśmy się po pierwszy
przypadkiem

wiesz ja w niebie nie odnajdę takiej róży
za którą mógłbym skoczyć w ogień
może to i prozaiczne paradoksalnie ułomne
ale kiedy widzę jak wysiadasz z pociągu...

...płonę
2
21 odsłon 1 komentarzy

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

jaropasztii 10 lat temu
fajna piosenka....pozdro...
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie