A Pani

a Pani
to już mnie pewnie nie kocha
spojrzeniem ucieka na boki
to miasto
wiem
nie Paryż
tu miłość wypełnia łąki

kwitną
jak Pani rumieńce
czerwienią spływają po ustach
proszę zobaczyć
liść brzozy
wplątany we włosach

pięknie
oczy się wstydzą
uciekając w niewinne spojrzenie
błękitne
przejrzyste
pożądanie czy pragnienie

podała mi Pani rękę
delikatnie ułożywszy palce
między palcami
czy teraz nie łatwiej
szeptać
wspólnymi ustami
4
41 odsłon 2 komentarzy

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 11 lat temu
Oçh Bosze! ...jakaż newiinna istotka..phiii...ale co szepty dwa to nie jeden...drugiego zakłóca..bezzębnie..chrapiąc..')
Helen 11 lat temu
Ah....liście we włosach....przypadłość z wyboru;)) lubi się to Tomeczku mimo niedogodności wyplątywania;)))) a pani zapewne kocha;))) cierpliości radzę...n'est-ce pas;))?
5 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie